niedziela, 14 września 2014

#prolog

Otarłam się o zawody miłosne i rozczarowania tyle razy, że trudno mi było normalnie funkcjonować - do czegoś takiego jednak trudno się przyzwyczaić.. To okropne uczucie, być wciąż ranioną, ale może tak już musiało zostać i taki los został dla mnie zapisany? Chyba rzeczywiście przyciągałam niewłaściwe osoby do mojego życia - zupełnie jak magnes. Próbowałam się temu wymykać ale to uparcie wracało, za każdym razem bolało jeszcze bardziej.                    


I znów wróciło.. Jednak tym razem wybrało sobie zaskakująco odmiennego wysłannika. Do tej pory wszystko było aż nadto banalnie proste, gdy się waliło zwyczajnie uciekałam, jeśli pojawiały się problemy i przeszkody - walczyłam.A teraz? Nie mogłam uciec, nawet nie próbowałam walczyć, nie chciałam. Co mogłam zrobić? Jak mogłam uciec, skoro zadawałam przy tym ból ukochanej osobie?                     


Przecież, tak bardzo kochałam...

x

5 komentarzy:

  1. Ciekawie się zaczyna. Główny bohater to Andrzej, więc staje się to jeszcze bardziej ciekawe. Czekam na więcej :D Co ile można się spodziewać rozdziałów?

    OdpowiedzUsuń
  2. zaczyna się inteteresująco i liczę na to, że będzie tak przez całe opowiadanie. :)
    Za samego Wronkę masz u mnie plusa i stałego czytelnika. Pozdrawiam gorąco :*
    i zapraszam do siebie, również jest Andrzej, ale w nieco innym świetle:
    http://zagubieni-po-raz-pierwszy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Z niecierpliwością czekam na I część opowiadania! :D

    Dodałam kolejną część :) http://zabawa-w-dwa-ognie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hej :) Dodałam kolejną część, mam nadzieję, że Ci się spodoba :)
      http://zabawa-w-dwa-ognie.blogspot.com/

      Usuń
  4. Na razie nie mam zupełnie pomysłu na to opowiadanie, a bardzo chciałam je napisać, może kiedyś się uda..

    A Twoje jest znakomite, zabieram się za czytanie :)

    OdpowiedzUsuń